O Prażanach słów kilka

26-31 marca 2019 miałem przyjemność wybrać się na wycieczkę połączoną z występami do Pragi . Szukam miejsca na relokację , bo w Polsce – kraju strajków powoli nie będę miał za co się utrzymać.

Praga, piękne miasto. Czechy cudowne ale język. Uświadomiłem sobie , że bez języka czeskiego jako klaun nie mam co szukać a jedyne co mogę robić to nafukane balony .

Lokalni Polacy , kiedyś się dla klauna skończą i zostaniesz bez roboty i bez korunek na życie a tego bym nie chciał .

Krótki spacerek po Pradze oczami klauna .

Najbardziej podobają mi się czarnoskórzy żeglarze przy moście Karola 🙂 Warto pojechać zobaczyć .

Polska wita wiosnę

Wiosna w Polsce, Polska na wiosnę dalej jest zimna a ja rozglądam się zdalnie w Praia nad perspektywami . Casa de Citado i inne takie sąduję perspektywy.

W kraju nad Wisłą już żyje się nieprzyjemnie . I wcale nie chodzi o smog , ale o głupoty robione przez miłościwie nam panujących .

Krótkie resume z Cape Verde by listopad 2018 . Zacieram już moje pulchne łapki na tegoroczną podróż Pana Klauna na Gwadelupe . Na razie ustalam warunki i informacje na jakich zasadach można tam występować na ulicy.

Z lekką nutką prywatnych odczuć na Śląsku…tak, to nie karaiby :)

Jaki jesteś mój obłudny śląsku?

Mieszkam tutaj,szanuję Cię jak mogę dokładając Ci do pieca ale ty śląsku masz mnie gdzieś. Gdzieś masz moje starania , to że chcę mieć do kogo gębę otworzyć bez obaw, że zostanę wyśmiany. Tu liczy się kopalnia i domy z ogródkiem, których wkoło dostępnych jest 250. Nie mogę słuchać tego utyskiwania, że domy są za pół darmo a 250 jest na sprzedaż w jednej małej miejscowości. Ludzie tu nie chcą mieszkać. Fanatyk teorii wybuchu a mam niestety go w swojej rodzinie zbeształ mnie , że powinno się pochować ofiary w zbiorowym grobie bez sadomasochistycznej identyfikacji i comiesięcznej cioty, wielomiesięcznych komisji itp. Kogo z mojego pokolenia to obchodzi ?

Ot , wypadek lotniczy jakich wiele na świecie a że nie możemy od 8 lat odzyskać tej kupki złomu ? To też niewiele ważne. A ja chcę żyć. Chcę żyć jak człowiek . Dusi mnie Śląsk. Dusi mnie jako artystę i człowieka.Dusi mnie jako osobę czującą. Nie umiem spełnić oczekiwań śląska czyli dostosować się do tego przemysłowego marszu,który ma mnie i to co robię w pogardzie. DUSI MNIE ciągłe rozpamiętywanie jak to było kiedyś, ta ciągła „martyrologia”.

Owszem fakty zasługują na pamięć ale świat idzie do przodu a Ty mój Śląsku stoisz w miejscu. Kiedy kopalnie były świetnością i dało się wyżyć z 1 wypłaty. Wszędzie na świecie ludzie się przemieszczają a mnie dusi śląski stereotyp, że muszę opiekować się rodzicami i wyprawić ich w ostatnią drogę. Jestem jedynakiem , więc pola manewru mi już brak bo lokalna społeczność w której mieszkam wywiera na mnie tę presję. Chcę oddychać powietrzem a nie krzywić się kiedy co drugi klient pyta czy kręci mi się interes?

Już nie mam siły nawet się uśmiechać i mówić , że skoro przyszedł to się kręci. Kocham pewną kobietę po burzliwych przejściach , jestem szczery i … nie naciskam kiedy widzę przerażenie w jej oczach mam ochotę się spalić. Spojrzenie pyta czy „przetrwamy”? Nadmienię , że cudzysłów przetrwamy ma bardzo wiele znaczeń i nie dałbym rady tu wszystkich opisać. Odpocznij Śląsku…tu naprawdę jest miejsce na inne osoby niż górnicy , pracownicy Ama….a , kierowcy itp. Jest miejsce dla malarza, artysty, kuglarza, dla pasjonatki dziergania – ale nas nie duś.

Nie wmawiaj, że nie przetrwamy, że jesteśmy drodzy bo Ty Śląsku wyceniasz naszą pracę, nasze życie, nasze serce NIŻEJ niż górnika , hutnika ,fryzjera, stolarza. Nasze życie i praca jest tak samo ważna jak serce wkładane w coniedzielną rodzinną tradycję jedzenia rolady. Jestem tak samo prawdziwy jak zmęczony po pracy górnik , kiedy wpada do baru na jedno piwo. Też tak jak on chcę spotkać życzliwych ludzi , porozmawiać o czymkolwiek. Dowiedziałem się , że jak nie pracuję normalnie nie zasługuję na szacunek – więc drogi Śląsku nie wytykaj mi palcem że piję kawę w porze w której Ty pracujesz i widzisz to idąc do lub z pracy. Kiedy Ty Śląsku pijesz kawę, bawisz się na imprezie – ja pracuję i nie zaglądam Ci do kubka , do talerza czy do kieliszka.

Szanuję Cię Śląsku że kładziesz asfalt, kopiesz węgiel, pracujesz w hucie – a ty uszanuj mnie, pozwól mi kochać, nie umniejszaj mojej roli w Twoim życiu.Uśmiechnij się do mnie czasem a nie wytykaj palcem.

Warsztaty baniek mydlanych / Soap bubbles workshop

ZAPROŚ MNIE NA SUPER IMPREZĘ ! DZIĘKI TOBIE WYJADĘ ! 

BAŃKI MYDLANE –  odprężają , wywołują uśmiech na twarzach zarówno młodych jak i starszych. Jako klaun Dyzio , kolekcjonuję uśmiechy i stworzyłem fajny program wesołych animacji z bańkami mydlanymi , który z braku pomysłu na bardziej wystrzałową nazwę nazwałem :

warsztaty baniek mydlanych dla dzieci  ,

wykonywanie urządzeń do puszczania baniek,

puszczanie baniek ,

zamykanie w bańkach mydlanych, bańki z dymem w środku a także dla wszystkich uczestników wata cukrowa oraz zwierzaki z baloników ( czas ok. 4 h )

Dojadę w każde miejsce Polski. Mam pomocnika !  Cena  1100 PLN brutto z dojazdem w dowolne miejsce Polski , rekwizytami itp.

Ewentualna ( nieobowiązkowa)  dopłata do 100 balonów z helem do rozdania to 300 PLN brutto

napisz : czajkacaribbeandream@gmail.com

lub skype : w.czajka_1